Informujemy, iż nasz serwis wykorzystuje technologię plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.

Problemy z rekrutacją do przedszkoli

W tym roku, zgodnie z prawem, do przedszkoli miały być przyjęte wszystkie chętne dzieci. Jednak w niektórych miastach, także tych dużych jak Gdańsk, Wrocław czy Kraków gminy oferują rodzicom zapisanie dziecka do placówek położonych daleko od miejsca ich zamieszkania.

Prawo nie określa w jakiej odległości od domu powinno być przedszkole. Przepisy mówią tylko o konieczności spełniania obowiązku na terenie gminy. Magistraty wskazują, że są wolne miejsca w przedszkolach usytuowanych w centrum miasta, w pobliżu dużych firm, gdzie zatrudnionych jest wielu rodziców. Ci jednak przekonują, że nie wszyscy pracują w centrum.

W Gdańsku część rodziców postuluje, żeby miasto wykupiło miejsca w placówkach prywatnych. Ale władze się na to nie godzą twierdząc, że naraziłyby się na zarzut niegospodarności. Z kolei przedstawiciel krakowskiego magistratu przypomina, że „w rekrutacji elektronicznej była możliwość wskazania wielu przedszkoli, do których rodzic chciał zapisać dziecko. Jeśli ktoś wybrał tylko jedno, zmniejszył szanse na jego przyjęcie”. Uspokaja zarazem, że „miasto może jeszcze ogłosić konkurs na miejsca przedszkolne po zakończeniu rekrutacji. Wtedy będzie wiadomo, dla ilu dzieci nie starczyło miejsc”.

Samorządy podkreślają, że trudno im reagować na tyle zmian w systemie oświaty. Jeszcze dwa lata temu szykowały miejsca dla sześciolatków w szkołach, teraz muszą je znaleźć w przedszkolach. Trudną sytuację potęguje fakt, że rodzice nie chcą posyłać sześciolatków do pierwszej klasy. Aż 82 proc. sześciolatków zostało rok temu w przedszkolach.

Źródło: Rzeczpospolita

NEWSLETTER