MEN: w tej chwili nie ma potrzeby edukacji zdalnej w klasach I-III

Szef MEN-u podkreślił, że decyzja o przejściu na nauczanie zdalne w kolejnych klasach została podjęta, pomimo tego, że w szkołach bezpośrednio nie stwierdzano wielu przypadków zakażenia koronawirusem (nie potwierdzono więcej niż 2,2 proc. zakażeń). To jednak mobilność związana z funkcjonowaniem szkół, a zatem z przemieszczaniem się milionów dzieci, uczniów, młodzieży, opiekunów i rodziców, a także cała mobilność związana z ruchem około szkolnym, mogła stwarzać potencjalne ryzyko zarażania się koronawirusem.

Młodsze dzieci nie przenoszą zakażeń?

Minister pytany był, czy w związku z tym brane jest pod uwagę przejście także uczniów klas I-III na edukację zdalną. Jego zdaniem w tej chwili nie ma takiej potrzeby. Uzasadniając swoją wypowiedź powołał się na dane wskazujące, że najmniej narażeni na zarażanie się i również najmniej narażeni na to, że będą przenosić koronawirusa są dzieci w wieku do 10 roku życia.

Źródło: portalsamorzadowy.pl