Szydło o strajku nauczycieli: Dzieci będą bezpieczne, a egzaminy się odbędą

Nauczyciele to jest jedna z najbardziej odpowiedzialnych grup zawodowych. Nie wyobrażam sobie, że nie będzie ich w czasie egzaminów ze swoimi uczniami – powiedziała wicepremier Beata Szydło, pytana o nadchodzący strajk nauczycieli.

  • Chcę zapewnić wszystkich rodziców, że dzieci będą bezpieczne, a egzaminy się odbędą – powiedziała Szydło, pytana o nadchodzący strajk nauczycieli.
  • Zaapelowała jednocześnie do tej grupy zawodowej o „trochę czasu”, by naprawić „wieloletnie zaniedbania”.
  • Jesteśmy pierwszym rządem, który realnie wprowadza system podwyżek dla tej grupy zawodowej (…) Ale też mamy świadomość tego, że wszystkiego od razu nie zrobimy w takim wymiarze, jaki byłby oczekiwany – dodała.

Pytana na konferencji prasowej o nadchodzący strajk nauczycieli Szydło zapewniła, że „dzieci nie pozostaną bez opieki”.

„Chcę zapewnić wszystkich rodziców, że dzieci będą bezpieczne, egzaminy się odbędą. Ja wierzę w to głęboko, wierzę w to, jestem przekonana, wiedząc, że nauczyciele to jest jedna z najbardziej odpowiedzialnych grup zawodowych. Nie wyobrażam sobie, że nauczyciele nie będą w czasie egzaminów ze swoimi uczniami” – powiedziała wicepremier.

„Zrobimy wszystko, żeby w dialogu znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji” – dodała.

Szydło podkreśliła, że rząd zdaje sobie sprawę z tego, że „wynagrodzenia dla nauczycieli są bardzo niskie”.

Czytaj też: MEN chce przed strajkiem zmienić przepisy o egzaminach w szkołach

„Ale też nasz apel i nasza prośba do nauczycieli jest taka, żebyście państwo dali nam w tej chwili szansę i trochę czasu na to, by te wieloletnie zaniedbania po prostu naprawić. Jesteśmy na pierwszym etapie wprowadzania zmian, korzystnych zmian, jeśli chodzi o wynagrodzenia w tej grupie zawodowej” – mówiła.

Podkreśliła, że jest świadoma „rozdźwięku między rzeczywistością, a tym, co wielu polityków przez wielu lat powtarzało i nic nie zrobiło”.

„My jesteśmy pierwszym rządem, który realnie wprowadza system podwyżek dla tej grupy zawodowej (…) Ale też mamy świadomość tego, że wszystkiego od razu nie zrobimy w takim wymiarze, jaki byłby oczekiwany” – dodała.

O ogólnopolskim strajku nauczycieli i pracowników oświaty poinformował na początku marca prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Decyzją Związku Nauczycielstwa Polskiego od 5 marca do 25 marca trwa referendum strajkowe we wszystkich szkołach i placówkach, z którymi w ramach prowadzonego sporu zbiorowego zakończono etap mediacji, nie osiągając porozumienia co do żądania podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 1 tys. zł.

Czytaj też: Zalewska: Rozpoczęliśmy podwyżki dla nauczycieli. Postulaty trzeba rozłożyć na kolejne miesiące

Jeśli taka będzie wyrażona w referendum wola większości, strajk rozpocznie się 8 kwietnia. Oznacza to, że jego termin może zbiec się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają rozpocząć się matury.

W ramach negocjacji płacowych minister edukacji Anna Zalewska zaproponowała wprowadzenie dodatku dla rozpoczynających pracę w zawodzie „Stażyści na start” (ma to być jednorazowe świadczenie dla nauczyciela stażysty: 1000 zł w pierwszym i tyle samo w drugim roku stażu), przywrócenie obowiązku corocznego uchwalania regulaminów wynagradzania nauczycieli i ich uzgadniania ze związkami zawodowymi zrzeszającymi nauczycieli. Szefowa MEN zapowiedziała również przyspieszenie wypłaty trzeciej z trzech zapowiedzianych podwyżek – we wrześniu 2019 r., a nie w styczniu 2020 r.

Źródło: portalsamorzadowy.pl/PAP