Informujemy, iż nasz serwis wykorzystuje technologię plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.

Jak zaktywizować dzieci i młodzież?

Biernie przyswajana wiedza jest powierzchowna i nietrwała. Aby kształcenie było efektywne, należy stworzyć uczniom warunki do samodzielnego jej zdobywania. Aktywności uczymy się przecież przez aktywne działanie – nie przez bierne wykonywanie poleceń.

Rzeczywistość stawia przed nami wyzwania, których nie doświadczały poprzednie generacje. Indywidualizacja, globalizacja, informacyjny chaos, automatyzacja produkcji i wiele innych trendów przekształcają nasze sposoby życia. Upadają wielkie narracje, które w prosty sposób odpowiadały na trudne pytania. Dezorganizacji ulega model pracy oparty na stałym etacie. Jesteśmy zalewani miriadami informacji i opinii, po których nie mamy przewodnika. W konsekwencji stajemy przed natarczywą presją (czy wręcz tyranią) wyboru. Będzie się ona jeszcze zwiększać.

Zjawiska te wymagają zaangażowanej postawy. Jeśli mamy przygotować uczniów do przetrwania w świecie przyszłości, potrzebujemy środowiska kształtującego prawdziwych sterników własnego rozwoju, gotowych do działania nie tylko na rzecz siebie, ale także innych. Rozumiejących świat, który ich otacza, i potrafiących go twórczo przekształcać. Otwartych, odważnych, przedsiębiorczych, elastycznych, wytyczających nowe ścieżki. Zdolnych do funkcjonowania w demokracji deliberatywnej – potrafiących dyskutować i szukać konsensusu (na zasadzie win–win). Budujących zdrowe, konstruktywne relacje oparte na wolności, nie na przemocy. Innymi słowy – potrzebujemy placówek kreujących aktywnych, pomysłowych obywateli. Jak to jednak zrobić?

Na pewno nie da się skutecznie rozwijać postawy aktywnej w szkole zbudowanej na potrzeby społeczeństwa XIX w. – hierarchicznej, dyrektywnej, transmisyjnej, postrzegającej ucznia jako wykonawcę poleceń, upatrującej w nim puste naczynie do napełniania wiedzą, przygotowującej do rutynowych, monotonnych, mechanicznych prac. Takiej postawy nie da się rozwijać w szkole zuniformizowanej, centralnie planowanej, prowadzącej w jednym kierunku, uczącej pod testy, preferującej standardowe, schematyczne rozwiązania, opartej na anachronicznej stymulacji nagrodami i karami. „Nie możemy dokonać takiego cudu przekonywał Édouard Claparède już w 1911 r. żeby przygotować obywateli tak, by byli wolnymi obywatelami, posłusznymi nakazom wewnętrznym, ucząc ich w ciągu dwudziestu lat, by byli poddanymi, ulegającymi władzy zewnętrznej”. Jeśli chcemy mieć pokolenie aktywne, musimy stworzyć środowisko, które tej aktywności sprzyja. Trzeba pozwolić młodym ludziom tworzyć, badać, eksperymentować, doświadczać świata. Szkoła winna być laboratorium działania, stawiającym na kompetencje i umiejętności, które rzeczywiście służą aktywizacji młodych ludzi.

Więcej informacji znajdą Państwo w najnowszym, wrześniowym wydaniu miesięcznika „Sygnał. Magazyn Wychowawcy”.

NEWSLETTER